Nauczyciele: Już nie prosimy, teraz żądamy!

Pikieta jest po to, żeby pokazać, że to, co nam zaproponowano, to nie jest oferta, o której możemy dyskutować. Ona pogarsza i warunki pracy, i czas pracy, i jeszcze odbiera nam fundusz socjalny – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. – Podkreśla jednocześnie, że związek nie zamierza ustąpić w sprawie powiązania wynagrodzeń nauczycielskich ze średnią płacą krajową. Proponuje, by teraz stażysta zarabiał 4134 zł, nauczyciel kontraktowy 5167 zł (czyli tyle, ile wynosi średnia), mianowany 6200 zł, a dyplomowany – 7234 zł. Zatem podwyżki sięgnęłyby nawet 3000 zł.